Reklama

nowy numer I kwartał 2014

W tym numerze:

4-5 Przychodzi facet do lekarza...

6-7  Choroba zwyrodnieniowa stawów

8-11 Grypoodporni radzą

12-13 Grzybice układowe

14-15 Dieta a trening

17  Jedyna indywidualna dieta dla ciebie

18-19 Na przełomie kobiecości

20-21 By zadbać o innych, najpierw należy zadbać o siebie

22-23 Grafen w medycynie

24-25 Brzoza

26-27 Antybiotyki?

28-29  Stop powikłaniom cukrzycy

30-31  Stopa cukrzycowa

32 Nowe nadzieje na skuteczne leczenie zaawansowanej choroby Parkinsona

33 Polecamy

34 Horoskop księżycowy

Zimowe alergie

  • Drukuj
  • E-mail

mbaczZimą, kiedy śpią pod warstwą śniegu rośliny, wydaje nam się, że alergicy mają również czas spokoju.
Okazuje się, że nie.

Czy w zimie grozi nam alergia?

Dom, który jest azylem w innych porach roku, teraz staje się zagrożeniem.
Największym wrogiem alergików w okresie zimowym są roztocza kurzu domowego; te małe pajęczaki, wielkości 1/3 milimetra, produkują olbrzymie ilości wydalin, które są bardzo powszechnym alergenem wziewnym. Pomiędzy jesienią a wiosną liczba roztoczy żyjących w zamkniętych pomieszczeniach zwiększa się. Znacznie więcej czasu spędzają w niewietrzonych mieszkaniach także alergicy, stąd ekspozycja na alergeny jest bardziej intensywna niż w ciepłych porach roku. Dodatkowym sprzymierzeńcem jest centralne ogrzewanie, które powoduje, że wysuszone ciepłe powietrze ułatwia unoszenie się drobin kurzu do poziomu twarzy.

Jakie są największe zagrożenia?

Dodatkowym niebezpieczeństwem dla alergików w mieszkaniu jest ich łóżko. To właśnie tutaj, dzięki ciepłu i wilgoci, powstają idealne warunki rozwoju roztoczy. Co więcej, alergeny mają bezpośredni kontakt z ciałem śpiącego człowieka przez wiele godzin każdej doby, co dodatkowo zwiększa możliwości uczulenia.

Jak obronić się przed wrogami we własnym mieszkaniu?

Przede wszystkim należy zatroszczyć się o utrzymanie właściwego mikroklimatu w mieszkaniu; w pomieszczeniach powinien panować lekki chłód, tzn. temperatura nie powinna przekraczać 21st.C. Powietrze powinno być też dosyć suche; wilgotność względna nie powinna przekraczać poziomu 55-60 procent. W tych warunkach roztocza rozwijają się znacznie słabiej niż w dobrze nawilżonych, ciepłych pomieszczeniach. Tak suchy mikroklimat może być dosyć uciążliwy także dla ludzi, gdyż wysychają wtedy błony śluzowe, ale z tym łatwo sobie poradzić często pijąc wodę.

Bardzo ważne jest zachowanie czystości w mieszkaniu alergika. Odkurzamy przy-najmniej cztery razy w tygodniu, nie później niż dwie, trzy godziny przed snem, najlepiej odkurzaczem z filtrem elektrostatycznym lub wodnym.

Jednocześnie w sypialni alergika nie powinny znajdować się żadne zbiorowiska kurzu, jak np. wełniane makatki na ścianach, grube zasłony, stare tapicerowane meble. Dywan, jeżeli jest, powinien być utkany z włókien sztucznych, a nie naturalnych. Roztocza można usunąć z tkanin i powierzchni zmywalnych przy użyciu środków chemicznych; niektórzy polecają także stosowanie tzw. oczyszczaczy powietrza. Pościel powinna być także często wietrzona przy mroźnej i słonecznej pogodzie, gdyż niskie temperatury zabijają roztocza. Trzeba jednak unikać wietrzenia w wilgotne dni, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Pranie pościeli w temperaturze powyżej 60 stopni dopiero zabija roztocza, chłodniejsze pranie jedynie wypłukuje odchody pajęczaków i szczątki ich ciał, które są głównymi czynnikami uczulającymi.
Kolejnym zagrożeniem zimą są zwierzęta domowe, zwłaszcza koty. Ze względu na niskie temperatury alergicy przebywają ze zwierzętami w jednym pomieszczeniu znacznie dłużej niż w lecie; w tej sytuacji zwierzęta należy odizolować. Bez znaczenia jest, czy zwierzę ma krótką, czy długą sierść; czynnikiem uczulającym nie są bowiem włosy, a złuszczony naskórek. Alergeny zwierzęce są bardzo trwałe; kocie można wykryć nawet po rocznej nieobecności zwierzęcia w mieszkaniu.

Kiedy pojawiają się pierwsze pyłki?

Dodatkowo okazuje się, że zima nie jest czasem wolnym od pyłków roślinnych. W Polsce pierwsze pyłki pojawiają się późną zimą; niekiedy już pod koniec stycznia w powietrzu zaczynają się unosić pyłki leszczyny, olchy, a w lutym wierzby. Wraz z nimi u alergików mogą pojawić się pierwsze objawy pyłkowicy, takie jak wyciek z nosa, kichanie, świąd nosa i oczu, a nawet napady astmy oskrzelowej.

Zimą grożą alergikom czynniki nieswoiste, wywołujące podrażnienia dróg oddechowych: zimne powietrze i mgła z zanieczyszczonej pary wodnej. Jednym z powszechniejszych zanieczyszczeń, obecnych zwłaszcza w miastach, jest dwutlenek siarki, który w połączeniu z kropelkami mgły tworzy kwas siarkawy. Kwaśne jony tak silnie drażnią układ oddechowy. Najgroźniejsza dla alergików pogoda to połączenie wilgoci, np. w postaci mgły, z niskimi temperaturami, poniżej +10 st. C. Należy unikać wtedy wychodzenia na zewnątrz. Jeżeli już trzeba wyjść, wówczas należy dokładnie osłaniać usta i nos szalikiem, tak by uniknąć bezpośredniego uderzenia mroźnego powietrza i mgły w układ oddechowy.

Często zapominamy o tych zimowych zagrożeniach i alergicy niepotrzebnie leczeni są antybiotykami, które w przypadku zaostrzeń stanów alergicznych lub infekcji wirusowych są zupełnie nieskuteczne. Niestety, do zaostrzenia objawów alergii, przede wszystkim astmy oskrzelowej, prowadzą także bardzo częste w okresie jesienno-zimowym infekcje rzekomo grypowe, zazwyczaj o podłożu wirusowym.

Reklama

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama